Powitanie i mniejsze hejtowanie – i w ramach bonusu obiecana recenzja ciuchów do biegania – BRUBECK vs CRAFT

Cześć wszystkim po dosyć dłuuugiej nieobecności :)

Na szczęście i niestety miałem tyle pracy związanej z pisaniem przed komputerem, że hajs się w końcu zgadza, ale na samą myśl o pisaniu czegokolwiek więcej niż niezbędne kilka słów, żeby mieć kasę na dziwki i koks, rzygać mi się chce jak kotu z nagłówka.

Jednak bloga nie wolno zaniedbywać dłużej niż pół roku, więc czas najwyższy na mały artykulik, obiecany zresztą na fejsie. Dzisiaj będzie mało o hejcie, mało o czymkolwiek konkretnym, za to będzie o bieganiu i ciuchach do biegania, o mojej kochanej dziewczynie :* :* (wazelina w chuj ;) ), oraz o leniwych studenciakach raz jeszcze!

Czytaj dalej

Srogi hejt na studentów, stypendia, oraz uczelnie ogólnie – cz.1

Przy okazji postu o Popku Królu Albanii, założyłem fanpejdża dla bloga na fejsiku. Z jednej strony niemiłą niespodzianką było to, że jakieś mendy z słabym humorem zajęły jedyną słuszną nazwę czyli Kocie Rzygi – http://www.facebook.com/kocierzygi ( hejtować ich ).

Chciałem w podziękowaniu dla Was napisać ten post wczoraj, jednak nie wyszło.

Wpis ten zostanie podzielony zresztą na dwie części, gdyż po wyliczeniu, ile jest powodów do hejtowania studenciaków, post wyszedł za długi, aby komukolwiek chciało się czytać.

Tak więc podsumujemy sobie, dlaczego tak bardzo…

Hejtuję studenciaków, uczelnie, a przede wszystkim – studenckie poczucie humoru.

Czytaj dalej

Popek i Koksu, królowie internetu

Dzisiejszy wpis, jako drugi sensowny na Kocich Rzygach, nie będzie wpisem stricte hejterskim.

Zmotywował mnie do niego sławny filmik Popka, w którym to ten heros tyra emosów drugiej dekady XXI wieku, czyli hipsterstwo.

Jak widać na powyższym materiale, niejaki Paweł „Popek” Rak wyraża swoją skądinąd słuszną opinię o pewnej subkulturze smarkaczy, którym od dobrobytu w dupach się poprzewracało. Niby nic nowego, jednak filmik wstrząsnął internetem, a od kilku dni istnienia zaliczył kilkaset tysięcy odwiedzin.

Czemu ten, a nie inny?

Czytaj dalej

Jak z rapera zrobić hipstera?

Pierwszy wpis powstaje w stanie już nie wzburzenia ( tez zdążyło przeminąć ), ale smutnej refleksji i zawodu.

Zawodu rynkiem muzycznym, który spowodował Pezet. Nigdy w sumie gościa specjalnie nie lubiłem, jakoś jego zbytnio kojarząca się z ubezpieczeniami ksywa mnie odrzucała, ale rejestrowałem, że gdzieś tam krąży po horyzoncie mojej wiedzy o hiphopie.

Czytaj dalej

Raz raz próba bloga

Zaczynanie pierwszego wpisu, nazwijmy go powitalnym, jest chujowe tak czy inaczej, więc specjalnie nie będę się nad tym pocił.

Blog powstał jako naturalna ewolucja mojego charakteru – jest przedłużeniem duszy hejtera.

Ucinając przyszłe, a wręcz pewne komentarze, nie uważam się za najmądrzejszego. Na pewno nie za najbardziej inteligentnego, wybitnego bla bla bla i tak dalej.

Ale jak patrzę, w jak idiotyczny często sposób zachowują się ludzie dookoła mnie, nie sposób ich nie hejtować. Kierowanie się zasadą „jak nie umiesz zrobić lepiej nie oceniaj” uważam za najwyższy wyraz w/w debilizmu, więc nie chcąc być debilem, będę tutaj oceniał, krytykował, mieszał z błotem i okazjonalnie wychwalał.

Treść będzie przetykana wulgaryzmami, obleśnymi odniesieniami, zdecydowanie niecenzuralna – jeśli jesteś więc jebanym leszczem to idź stąd, nie jest to miejsce dla ciebie.

Jeśli jednak lubisz zmieszać z błotem rzecz uważaną przez Ciebie za głupotę – zapraszam. Brama stoi otworem.

EDIT:

Kwintesencja: